Sławne Mewy

 

Będąc Mewą, co można zrobić, aby uzyskać popularność, a nawet sławę?

Istnieją co najmniej dwie możliwości.

Przypadek pierwszy: Można zmienić wygląd, stając się oryginalnym. Przykładem jest ptak na poniższym obrazku. 

Mewa-w-sosie-Jun-2016

Źródło

Nietypowe ubarwienie zawdzięcza temu, że zażyła kąpieli w… sosie curry (gwoli ścisłości i dla znawców hinduskiej sztuki kulinarnej – tikka masala curry). Prawdopodobnie ubarwieniu towarzyszył również odpowiedni aromat, ale nie jestem w stanie przekazać wrażeń, odbieranych organem zmysłu powonienia, czytelnikom tych informacji.

Kąpiel nie była raczej zamierzona, odbyła się w kadzi z wyżej wymienionym specyfikiem, albo smakołykiem, w zależności od indywidualnych upodobań. Ów płyn był przeznaczony do wyrzucenia, nie był już wykorzystywany do konsumpcji przez gatunek homo sapiens i był zimny, na szczęście dla ptaka. Znajdowal się w zbiorniku, na którego krawędzi mewa usiadła i prawdopodobnie chciała wyciągnąć coś pływającego w sosie. Krawędź nie była jednak zbyt wygodnym oparciem a przyciąganie grawitacyne działało nieubłaganie – taki więc był rezultat.
Mewa została zauważona i wyratowana z opresji przez ludzi, którzy dostarczyli ją (w stanie opłakanym wizualnie i zapachowo) do ośrodka rehabilitacyjnego Vale Wildlife Hospital niedaleko Tewkesbury, ok. 177 km na zachód od Londynu. Tam podjęto kroki w celu przywrócenia jej do stanu zbliżonego do oryginalnej kolorystyki. Podejrzewano, że będzie to dość trudne. Ale po potraktowaniu ptaka ciepłym prysznicem z umiarkowanym wykorzystaniem detergentów udało się uzyskać sytuację niezbyt odległą od pierwotnej. Zatrzymano mewę jednakże na nieco dłuższy pobyt w warunkach odosobnienia za kratkami (klatki) ze względu na to, że druga kąpiel, rehabilitacyjna, zlikwidowała naturalną powłokę tłuszczową na piórach ptaka. Dopiero po pewnym czasie, gdy taka powłoka zostanie odtworzona, ptak będzie mógł bezpiecznie ponownie zanurzać się w wodzie, co jest zapewne zgodne z jego naturalnymi instynktami. Sosu curry pewnie będzie unikać…
Na poniższym filmiku pokazane są niektóre szczegóły terapii i rehabilitacji. Nota bene ratownicy nadali jej imię Gullfrazie. Jest to gra słów. Gull to Mewa. A „frazie” to kombinacja słów „freaking” + „crazy” co oznacza „niecodzienny" + „szalony”. Osoba, która założyła ośrodek rehabilitacyjny nazwała również ptaka David Dickinson. Jest to nazwisko prezentera telewizyjnego, mającego zawsze bardzo opaloną cerę. Ta osoba nie znała zapewne Aleksandra Bąka...

 

 

Nota bene, gdy później rozmawiałem o tym ptaku ze znajomą pochodzenia holenderskiego – a było to podczas niedawnych Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej czyli turnieju UEFA – dowiedziałem się, że owa Mewa cieszyła się wielkim zainteresowaniem i powodzeniem właśnie w Holandii, ponieważ jej ubarwienie przypominało kolor ubiorów holenderskiej jedenastki.

Kilka tygodni później sławna Mewa została wypuszczona na wolność, co uwieczniono na filmiku. Poradzono jej unikać egzotycznych sosów.

 

 

Przypadek drugi: Tym razem nie mamy do czynienia z pojedynczym osobnikiem, ale z całym stadem Mew, pochodzenia amerykańskiego, a to zostało – poniekąd – uogólnione na cały gatunek. Chodzi tu o gatunek Mewa kalifornijska (Larus californicus), ang. California Gull. Ptak ten zasłużył się ludziom tak bardzo, że wystawiono mu pomnik. Ten przypominający Kolumnę Zygmunta w Warszawie postument stoi na na głównym placu Salt Lake City, przed budynkiem stanowego Zgromadzenia.

 Salt Lake City 2

W roku 1847 pierwsza grupa Mormonów przybyła do miejsca, które obecnie jest miastem Salt Lake City, stolicą stanu Utah w USA. W następnym roku spodziewali się pierwszych plonów z zasiewów. Ale przyszła plaga szarańczy (a właściwie koników polnych). Podobno wówczas stada mew kalifornijskich uratowały plony, pożerając znaczną liczbę owadów. Taka jest folklorystyczna wersja wydarzeń, może nieco odbiegająca od rzeczywistości. W każdym razie postanowiono uhonorować ptaki, które postępowały przecież zgodnie ze swoimi instynktami.

Więcej informacji o tych wydarzeniach można znaleźć TUTAJ.

A oto taka mewa w locie.

 SeaGull69

Informacje o tych ptakach w Wikipedii (ang.)

A tak gwoli zaspokojenia ciekawości czytelników, Mewy których spore stada obserwujemy w Calgary należą do jeszcze innego gatunku: Mewa preriowa (Leucophaeus pipixcan) ang. Franklin’s Gull. Dość często padają one łupem i są “daniem na stole” Sokołów wędrownych. Ale o Sokołach będzie może innym razem…

 

Na zakończenie jeszcze poglądowy filmik o życiu dwóch innych gatunków mew, w warunkach kolonii lęgowej. Te dwa gatunki to Mewa siodłata (Larus marinus) ang.Greater black-backed gull oraz Mewa popielata (Larus smithsonianus lub Larus argentatus smithsonianus) ang. American Herring Gull lub Smithsonian gull. Filmik ten jest nakręcony na Wyspie Appledore, przy wschodnim wybrzeżu Ameryki Północnej, a firmowany jest przez Cornell Lab of Ornithology – najważniejszy w Ameryce instytut badawczy zajmujący się ptakami.