Dlaczego poszło wszystko źle…

Sam nie wiem od czego zacząć. Piszę ten list w zasadzie do dwojga moich przyjaciół w Sztokholmie i w Calgary. Podobno z daleka lepiej widać, ale perspektywa chicagowska nie bardzo mi odpowiada. O tym za chwilę opowiem, a teraz wróćmy „do naszych baranów”. Mamy 16 grudnia za kilka dni święta Bożego Narodzenia, tak szczególnie obchodzone święta, związane oczywiście z ogromnymi zakupami jedzenia, prezentów i wszelkich choinkowych gadżetów.  Mamy też stan polityczny najwyższego napięcia spowodowany tym, że wszystko co dało się przegrać i oddać dawnym oponentom, to przegrano niemal na własne życzenie. W Polsce rządzi PiS , czyli partia Jarosława Kaczyńskiego. Po ośmiu latach rządów Platformy Obywatelskiej do władzy powraca (była tylko 2 lata) organizacja zwana Prawem i Sprawiedliwością.

Przegraliśmy wszystko  my jako społeczeństwo. Przegrała Platforma, przegrało SLD, przegnała partia Palikota, przegnali ludowcy (PSL). Wygrali „obrońcy krzyża”, przyjaciele Radia Maryja i „ojca”  Rydzyka, wygrali zwolennicy teorii spiskowych, nawiedzeni z towarzystwa różańcowego,  Solidarni 80 i inne grupy kiedyś ortodoksyjne, dziś zjednoczone pod jednym PiS-owskim sztandarem. Wygrali Ci co chcą zemsty za lata niepowodzeń, wygrali Ci, którzy wierzą, że katastrofa pod Smoleńskiem to zamach i że był wybuch i że ich dobijano już na ziemi.

Zaczniemy od dnia dzisiejszego. Człowiekiem, który rozdaje karty jest Jarosław Kaczyński. Poseł, szef partii Prawo i Sprawiedliwość. Nazwa nie ma się nijak do rzeczywistości, bo o obsadzeniu najmniejszego stołka gdzieś tam w powiecie decyduje prezes, nazywany obecnie naczelnikiem. Ot takie nawiązanie do naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Ten naczelnik za nic nie odpowiada, tylko jak w teatrze kukiełkowym pociąga za sznurki. On wykreował obecnego Prezydenta, on wykreował kobietę znikąd czyli Premiera obecnego Rządu.

Jest takie przysłowie, ze zwycięzcy biorą wszystko. Oni wzięli to na tyle dosłownie, że dziś spór o istnienie i prerogatywy Trybunału Konstytucyjnego to spór o to ilu tam naszych i co będą uchwalać dla nas czyli rządzącej partii. Trybunał Konstytucyjny to organ a raczej sąd nad sądami, czyli najwyższy decydent i strażnik konstytucji. Konstytucja to prawa dla obywateli i obowiązki Państwa wobec obywateli. Konstytucja jest podstawą istnienia Państwa demokratycznego. I ta właśnie Konstytucja ustanowiła Trybunał Konstytucyjny do badania ustaw, aby były zgodne z tym co nazywamy ustawą zasadniczą. Dlatego do dziś obchodzimy święto 3 maja czyli święto dnia kiedy uchwalono pierwszą polska konstytucję w 1791 roku. Oczywiście ta konstytucja nigdy nie weszła w życie, ale do dziś pozostaje wzorcem przemian demokratycznych tak samo jak konstytucja Stanów Zjednoczonych z 1787 roku. Nasza była druga na tym łez padole….

Tysiące ludzi wyszło na ulice w sobotę, aby powiedzieć rządzącym obecnie.. Konstytucja to nasze prawo niepodważalne i Trybunał Konstytucyjny jest tylko po to aby badał czy stanowione przez Sejm prawo zabezpiecza demokratyczne prawa obywateli. Dokładniej rzecz biorąc to bada zgodność stanowionych praw z konstytucją.

Partia która wzięła władzę dzięki swojemu przywódcy jest partią zemsty. Zemsty za przegrane 8 lat, zemsty za brata który niemal zginął na własne życzenie, zemsty za urojenia szczególnie związane z tzw. „okrągłym stołem” i spiskiem komuchów.  

Powrócę do tematu jak do tego szaleństwa doszło. Partia rządząca ostanie 8 lat zachowywała się jak ciotka wszystko-wiedząca. Już nie chodzi o odsadzanie „swoimi” spółek skarbu państwa, bo tu nie są ważne żadne konkursy tylko „układ”. Platforma spieprzyła wszystko co tylko mogła, bezsensowne i niespełnione obietnice prywatyzacji sprowadziły się do tego że dla władz miejskich z PO strategicznym punktem został sklep „Krówka” na Piwnej. Bo jego i wielu innych nie można sprzedać ludziom, którzy prowadzą tam sklepy, restauracje czy galerie od 30 lat. Osobną sporawą jak na podwórku warszawskim znienawidzono PO to wszelkie pseudo-prywatyzacyjne działania polegające na tym, że syn, znajomy albo przyjaciel urzędniczki, ma wspaniały dostęp do akt i nagle wykupuje roszczenia od babci nie szczególnie świadomej co się dzieje. W ten sposób kilka, a może już kilkanaście kamienic i placów wróciła do .. tych co wykupili roszczenia. Oczywiście rodzina Pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz też się załapała (nawet gdyby było to najbardziej słuszne) co było kolejnym gwoździem do trumny – tonącej Platformy.

Platforma platfusów musiał przegrać także dlatego, że ich podstawowym hasłem była walka z PiS-em. Dupa blada. Ich podstawowym hasłem powinien być postęp, rozwój infrastruktura, gospodarka, budowa mieszkań socjalnych, pomoc najuboższym… Jeśli walka partyjna sprowadza się do tego, ze dwóch samców alfa chce zwyciężyć to partia ta musi przegrać. Tusk świetny menadżer ale zapiekły wróg kolegów z boiska dał totalnie dupy.. ustanawiając na Panią Premier kobietę, która nie miała charyzmy we własnej partii. Tam się liczą faceci powiedzmy „zdeterminowani”. Stawiam na Schetynę jeśli ta partia w ogóle chce się podnieść.

Dlaczego przegrał PSL bo trwał jak PO w marazmie licząc na tzw. tradycyjny elektorat. Reform żadnych, drobne poprawki do istniejącego stanu i obsada swoich we wszelkich agendach rządowo-rolniczych, aby tylko fundusze Unijne „właściwie” wykorzystać.  Teraz nastąpiła zmiana. Nowy człowiek inteligentny i z charyzmą to  Kociniak-Kamysz.. Nie dość że świetnie przemawia i jeszcze często ma rację.. Jeszcze nazbyt ostrożny, ale ma szansę podnieść swój PSL z kolan i z progu wyborczego, bo niemal cudem weszli do Sejmu.

Palikot mój dany idol, spieprzył beznadziejnymi wypowiedziami i taki samym działaniem swój naprawdę wspaniały elektorat. Sponiewierał ludzi mu oddanych i dupa blada. Przepraszał, wycofywał się z głupich wypowiedzi, kończył i zaczynał współpracę. Razem z Rozenkiem mieli coś do powiedzenia, a jednak Rozenek więcej.. Już na etapie kiedy ten sympatyczny lublinianin (Palikot) był szefem komisji „przyjazne państwo”  jakoś ładnie to brzmiało, ale ni cholery nie działało.

Ok. SLD to kolejny chłopie c do bicia.. Ale na własne życzenie. Przywódca to już nieco wiekowy Pan specjalizujący się w tzw. „bon-motach” , aforyzmach i dowcipnych powiedzeniach, z których najsłynniejsze jego samego dobija bo nie wie jak skończyć. Wyborcy powiedzieli jak. Jest Pan Miller i jego ferajna już poza Sejmem i mają marne szanse aby kiedykolwiek powrócić.. Jego obecne umizgi do PiS-u są tylko żenujące.

Minęło kilka dni kiedy piszę (w odcinkach) te parę słów i okazało się, że zupełnie nowa formacja czyli partia Ryszarda Petru Nowoczesna.pl przegoniła w najnowszych sondażach partię rządzącą czyli PiS. No to jest zupełnie niesamowite. Bo oni mieli tylko krótki 8 – punktowy program, jasny i czytelny dla wszystkich. Sprowadzający się do prostej ekonomii i reguł rynku. Teraz są siła spajającą wiele dążeń i pragnień, i są alternatywą na „ciepłą wodę w kranie Platformy” jak i dla zmurszałej lewicy, która powoli podnosi się z kolan ale już pod przewodnictwem kobiety (nareszcie) Barbary Nowickiej. Notowania Zjednoczonej Lewicy wciąż są na granicy progu wyborczego czyli 5 %.

Rozpisałem się okropnie, ale sam dla siebie chciałem co nieco uporządkować. Dlaczego poszło wszystko źle – bo rządzący trochę zapomnieli o swoim elektoracie, przykrywając się ciepłą kołderką przywilejów, budując program do zwalczania PiS-u a nie jego alternatywę. Od lat nie głosowałem już na PO bo po prostu nie można budować przyszłości na tym, że jesteśmy jedynymi co obronią przed Prawem i Sprawiedliwością Jarosława Kaczyńskiego. Teraz PiS wziął wszystko. Wymiata spółki skarbu państwa (ciepłe posadki za ogromne pieniądze), wymiata Trybunał Konstytucyjny w domyśle całe sądownictwo, żeby te wyroki były takie jaka „sprawiedliwość dziejowa” nastaje. Może to nie będzie do końca wojujący katolicyzm, ale wiernopoddańcze pielgrzymki do Pana Rydzyka w Toruniu mówią swoje. Kiedy Prezydent łamie prawo, a partia która go wyniosła to firmuje, wtedy nie dziwota, że były prokurator z czasów komuny występuje jako jedyny sprawiedliwy, bo we właściwym szeregu.

Warszawiacy, Poznaniacy, Wrocławianie, Krakowianie, i dziesiątki ludzi z innych miast mają tylko jedną alternatywę. Wychodzą na ulicę i dają wyraz swojemu oburzeniu na łamanie naszej konstytucji.  To nie są żadne oszołomy, a całe rodziny z dziećmi, którzy  nareszcie chcą powiedzieć coś od siebie. Niepotrzebne nam obiecanki, pseudo – ustawy, nagłe reformy - potrzebne nam stabilne, spokojne i przewidywalne dla nas i naszych dzieci życie i tyle. Nie chcemy nigdzie jechać, bo tu jest nasz kraj i nasze życie. Emigracja to żaden wybór, to pasmo cierpień, wyrzeczeń, trudnej adaptacji i szukania na stare lata nowego miejsca w świecie, który nie jest zbyt tolerancyjny. Tu jest nasz kraj, a nie „chata z kraja”, czyli budzi się dziś społeczeństwo obywatelskie nie takie zadeklarowane, ale takie że nie damy się zakrzyczeć oszołomom nawiedzonym żądzą zemsty za choćby katastrofę, która była zwykłym wypadkiem lotniczym zawinionym niekompetencją, arogancją i lekceważeniem warunków lotu.

Mamy nadzieję, ze jeszcze ten kraj wróci do normalności. Można się za to  modlić, można odmawiać różańce, ale można też działać, organizować się, protestować, a potem tworzyć, współdziałać i żyć ….żyć w cudownym kraju o przepięknych krajobrazach, górach, zabytkach i żyć w sferze wspaniałej niekontrolowanej (bo i po co) kulturze, dać szansę artystom, twórcom, wynalazcom i zamknąć wszelkie rozliczenia, anse i nienawiści.

Marzyciel.. jasne wiem to tylko marzenia, przecież sąsiad znów stanął pod moim płotem zaraz mu spuszczę powietrze.. haha żartowałem.